ulica 11 Listopada

Bielskie atrakcje – Ulica 11 Listopada

Ulica 11 Listopada w Bielsku-Białej może poszczycić się długą i ciekawą historią sięgającą II połowy XVIII wieku. Przez lata swojego istnienia była świadkiem wielu ważnych wydarzeń w życiu miasta. W tym wizytacji cesarza Franciszka Józefa, Józefa Piłsudskiego czy kompozytora Ignacego Jana Paderewskiego. Oglądała wojny – te Światowe i te toczące się pomiędzy kupcami i handlarzami, którzy przy tej ulicy zlokalizowali swoje przedsiębiorstwa. Stała się także domem wielu wybitnych mieszczan: Wiktora Burdy, burmistrza Scholza, Juliusza Korna (brata znanego architekta Karola Korna) czy Jakuba Grossa – właściciela fabryki likierów.

Historia ulicy 11 Listopada

Niewątpliwie swój obecny kształt ulica zawdzięcza austriackiemu inżynierowi Johannowi Grossowi, który objął kierownictwo nad budową nowego Traktu Cesarskiego, w skład którego wchodziła bialska ulica. Prace trwały w latach 1780-1785, a budowa tej drogi przyczyniła się do znacznego rozwoju okolicy. Nowa ulica całkowicie zmieniła układ urbanistyczny miasta, a wokół niej zaczęły powstawać parterowe i piętrowe budynki w stylu józefińskim, który był najpopularniejszy w ówczesnej architekturze. Ważną rolę ulicy podkreśliło postawienie przy niej miejskiego ratusza w 1827 roku. Na przełomie XIX i XX wieku wcześniejszą niską zabudowę zaczynały wypierać okazałe kamienice mieszczańskie i budynki użyteczności publicznej np. neobarokowy-klasycystyczny Hotel Pod Orłem zwany też Bristolem Południa. W tym okresie postawiono też most kratownicowy na rzece Biała, który był niejako furtką prowadzącą na ulicę. Istniał on do 1945 roku, gdy to wysadzili go wycofujący się niemieccy żołnierze.

Nazewnictwo ulicy 11 Listopada na przestrzeni lat

Przez lata swojego istnienia ulica 11 Listopada nosiła wiele nazw. Które miały podkreślać jej znaczenie, rolę lub służyły do celów propagandowych. Jeszcze przed gruntowną przebudową, czyli do 1785 roku była zwana ulicą Krakowską ze względu na połączenie właśnie z tym miastem. Po oficjalnym otwarciu nowego traktu, które nastąpiło 1 maja 1785 roku, ulicę przemianowano na Wiener Strasse (Wiedeńska). Chociaż w użyciu były też nazwy: Kaiser-Chaussee (szosa cesarska) oraz Wiener Postroute (wiedeńska droga pocztowa) i te nazwy funkcjonowały przez ponad 100 lat. W latach 1890-1914 ulica została uznana za najważniejszą arterię w mieście, co odzwierciedlała jej nowa nazwa – Hauptstrasse (Główna). W okresie Wielkiej Wojny (1914-1918) za pomocą nazewnictwa chciano podkreślić sojusz austriacko-niemiecki, więc ulicę ochrzczono imieniem cesarza. Czyli Kaiser-Wilhelm-Strasse (cesarza Wilhelma).

Czasy międzywojenne to również zawierucha w nazewnictwie, ponieważ rozdzielono je na część bialską i bielską i każdej nadano inne miano. Biała Krakowska zdecydowała się na powrót do historii (ul. Główna), a po 10 latach, w celu uczczenia okrągłej rocznicy niepodległości na znaną dzisiaj nazwę 11 Listopada. Z kolei Bielsko przez cały ten okres (1918-1939) nazywało swój odcinek drogi ulicą Jagiellońską. Podczas II Wojny Światowej okupanci wprowadzili własne określenia, więc w annałach historycznych zapisała się kolejna zmiana. Tym razem patronem ulicy został niemiecki oficer i działacz nazistowski Hermann Göring (Hermann Göring Strasse).

Okres powojenny to kalka z lat 1928-1939, czyli podwójne nazewnictwo (Jagiellońska i 11 Listopada). A po trzech latach w 1948 roku część bialską przemianowano na ulicę Zjednoczenia. Niestety ówczesne władze komunistyczne nie akceptowały tego typu określeń, więc na długie lata ulica zyskała nowego patrona – Feliksa Dzierżyńskiego, który był m.in. szefem pierwszych sowieckich organów bezpieczeństwa. Od 1990 roku nazwa ulicy ponownie upamiętnia jedno z najważniejszych wydarzeń dla naszego kraju – odzyskanie przez Polskę niepodległości.

Ulica 11 Listopada – atrakcje i zabytki

Bogata historia ulicy 11 Listopada odcisnęła na niej widoczne piętno w postaci licznych zabytków. Ciągle zachowany styl józefiński tworzy jeden z największych w Polsce zespołów architektury z tego okresu. Na uwagę zasługują też oczywiście przepiękne kamienice rozsiane na całej jej długości. W tym miejski pałacyk Strzygowskich, Dwór Thomkego, zwany też Dworem Köntznera, czy wspomniane wyżej kamienica Wiktora Burdy oraz Hotel Pod Białym Orłem. W historycznych budynkach mieszczą się teraz miejsca użyteczności publicznej, sklepy, biura lub mieszkania. Warto poświęcić godzinę by pokusić się o spacer 900-metrową ulicą i podziwianie jej architektury – zarówno od zewnątrz, jak i wewnątrz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *